Zbrodnia, która wstrząsnęła milionami – „Miasteczko zbrodni” Moniki Góry

Iwona Cygan została zamordowana z zimną krwią z Szczucinie. Monika Góra zastanawia się i analizuje wszystkie wydarzenia, które miały miejsce 1998 roku. Czy „Miasteczko zbrodni” odkryło trochę tajemnic i przyniosło sprawiedliwość winnym?

Jak było naprawdę

Przeciętna licealistka, ładna, mądra i uśmiechnięta – tak zapamiętano Iwonę Cygan. Jeszcze w sierpniu 1998 r. spotykała się ze znajomymi, dużo razy widywała się też z przyjaciółką Renatą. Podobno to właśnie ona miała nieodpowiedni wpływ na Iwonę, sprawiła, że ta odsunęła się prawie od wszystkich. Dziewczyny bez wiedzy rodziców często bywały w barze „U Trabanta”. Parę dni później Renata nakłaniała Iwonę na spotkanie, z którego już nigdy nie wróciła. 13 sierpnia wieczorem przyjaciółka odprowadza Iwonę do samochodu, był to biały polonez. Później wywieziono ją wiślany wał i uduszono drutem z metalu. Przestępcy pozorują miejsce i ciało dziewczyny na gwałt: poszarpane ubrania, ślady otarć. Obcięli jej też włosy. Z premedytacją wiążą jej ręce sznurem i odwracają twarzą do ziemi, jakby oprócz śmierci chcieli ją jeszcze bardziej upokorzyć i ukarać. Szczęście w nieszczęściu temu wszystkiemu z oddali przygląda się mieszkaniec miasta. Z czasem okazało się, że świadkami byli też patrolujący wówczas policjanci oraz miejscowi pijacy.

Reporterska podróż

Teraz śledztwo przejmuje Monika Góra. Nagle zniknęły dowody, świadków również już nie ma. Zdumienie, zdziwienie i niemoc zapierają czytelnikowi dech w piersiach. Jak to możliwe, że jedyny baczny obserwator zbrodni ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a inni obecni tej nocy zapadają się pod ziemię? Reporterka dochodzi do czegoś wstrząsającego. Części dowodów nie ma, nie można ich znaleźć albo ktoś specjalnie je zniszczył, ukrył, zatuszował. Ten reportaż odkrywa tajemnice brutalnej zbrodni, a w tym wszystkie procesy chowania i pozbywania się wszelkich istotnych tropów, mających choćby trochę posunąć śledztwo do przodu.

Trudne zadanie

Praca reportera polega na szperaniu w dokumentach, archiwach, rozmowie z bezpośrednimi świadkami, z potomkami i rodzinami, długich podróżach. Wszystko zależy od ludzi. A mieszkańcy w Szczucinie nie są chętni do rozmowy, zapanowało niepokojące milczenie, przeraźliwy strach. I co teraz zrobić, gdy nikt nie chce rozmawiać, a chęć poznania prawdy rośnie? Rodzina Iwony cierpi, bo sprawcy wciąż nie zostali osądzeni. Najważniejsza osoba została im już odebrana, ale nie tracą nadziei, choć z biegiem lat rośnie konsternacja i złość na policję. Mordercy przez 20 lat widnieli w kartotekach śledztwa już chwilę po odkryciu ciała licealistki. Do czego doszła Góra i czy wpłynie to na teraźniejszość? Książkę dopełniają zdjęcia z miejsca zbrodni oraz z prywatnej galerii rodzinnej. Odnajdziemy w niej też fragmenty z Biblii.

Czy przestępcy pojawią się w końcu na ławie oskarżonych? Czy sprawiedliwości stanie się zadość? Czy śledztwo Moniki Góry przyniesie skutki? No i dlaczego zginęła Iwona Cygan? Przekonaj się sam/a.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *